กรุงเทพมหานคร czyli Bangkok (cz. 1)

DSC03616-2

W Bangkoku jest mnóstwo miejsc, które można zobaczyć, więc każdy znajdzie coś dla siebie. My, ponieważ mieliśmy spędzić w tym mieście 3 dni, chcieliśmy zwiedzić nie tylko główne atrakcje, ale również miejsca rzadziej uczęszczane przez turystów. Z tego powodu większość dystansów pomiędzy kolejnymi atrakcjami pokonywaliśmy pieszo, tuk tukami, a nawet płynąc tramwajem wodnym przez rzekę Chao Phraya.

DSC03923-2 DSC03937-2 IMG_2327-3 DSC03605-2

Czytaj dalej…

ราชอาณาจักรไทย czyli Tajlandia – pierwsze wrażenia

DSC03762

Tajlandia leży w Azji południowo-wschodniej, od zachodu graniczy z Birmą, na wschodzie z Kambodżą i Laosem, a na południu z Malezją. Jest na 50. miejscu w rankingu krajów pod względem powierzchni. Dużą zaletą położenia Tajlandii jest długa na ponad 2600 km linia brzegowa. Na wschodzie mamy Zatokę Tajlandzką, a na zachodzie Morze Andamańskie.

Przed wyjazdem przeczytaliśmy, że Tajlandia to jedno z bardziej przystępnych krajów dla europejczyków, którzy chcą zobaczyć trochę egzotyki. Nasze pierwsze wrażenia opierają się na tym co zobaczyliśmy w Bangkoku, który jest wielką, 14 milionową, stolicą państwa. Przyjeżdżają tu również tłumy turystów, których można spotkać na każdym kroku.

DSC03632
DSC03793

Czytaj dalej…

W podróży do Bangkoku

Naszą podróż do Tajlandii rozpoczęliśmy od dojazdu na lotnisko we Wrocławiu tramwajem i autobusem. Byliśmy gotowi do odlotu, jak zawsze, ze sporym zapasem czasu, żeby nie dać się zaskoczyć i niczym się nie stresować. Nadaliśmy bagaż i przeszliśmy kontrolę bezpieczeństwa. Ania, pomimo zdjęcia wszystkich metalowych przedmiotów, po raz kolejny spowodowała, że bramki piszczały. Tym razem pani ze straży granicznej nie dokonała kontroli osobistej, jak to zazwyczaj bywa, a użyła kawałka materiału, którym przetarła brzuch i ręce, po czym wsadziła go do magicznego skanera i stwierdziła, że wszystko jest w porządku. Szczęśliwi usiedliśmy w poczekalni i nie minęło 5 minut kiedy usłyszeliśmy, że pasażer Antoni Buszta odlatujący do Frankfurtu jest wzywany do kontroli bezpieczeństwa. Na szczęście powód okazał się błahy – bagaż zgubił swoją zawieszkę i obsługa potrzebowała identyfikacji, czy to na pewno nasz bagaż. Wrocław już niczym więcej nas nie zaskoczył i odlecieliśmy zgodnie z planem.

IMG_2175
IMG_2172

Czytaj dalej…

Czas na wakacje

DSC03522

W czerwcu zrobiliśmy mapę świata z korka, powiesiliśmy ją na ścianie i powbijaliśmy flagi państw, w których byliśmy. Trochę ich się nazbierało, ale były to praktycznie same kraje europejskie, co na naszej wielkiej mapie wyglądało dość niepozornie. Byliśmy właśnie na etapie planowania wyjazdu wakacyjnego i postanowiliśmy pojechać gdzieś dalej niż do tej pory. Najpierw zdecydowaliśmy się na Tajlandię. Trochę egzotyki, malownicze miejsca, nowa kultura. Jednak biorąc pod uwagę, że wszystko sami organizujemy i mogliśmy jechać gdzie tylko chcemy, pojawiło się od razu mnóstwo miejsc, które chcielibyśmy odwiedzić. Później trzeba było podejść do tego trochę bardziej racjonalnie (niestety) i ograniczyć nasze szalone pomysły. Skończyło się na tym, że przez dwa tygodnie będziemy zwiedzać Tajlandię, a ostatni tydzień spędzimy w Kuala Lumpur w Malezji i w Singapurze.

Teraz lista życzeń… dla nas! Życzcie nam:

  • żeby nie zgubili nam bagażów podczas naszych licznych lotów,
  • żebyśmy przetrwali kilkanaście godzin w samolocie lecąc do Bangkoku i z powrotem (szczególnie Ania, która uwielbia długo latać),
  • lekkiego jet laga (+5 godzin w porównaniu do Polski),
  • dobrej pogody (w końcu tsunami nie było w porze deszczowej, prawda?),
  • aby azjatycka flora bakteryjna obeszła się z nami łagodnie,
  • żebyśmy trafili tam gdzie chcemy i dogadali się pomimo ภาษาไทย, بهاس ملايو,
  • dużo wrażeń, świetnych widoków, atrakcji i pysznego jedzenia, a my się chętnie tym wszystkim z wami podzielimy!

Dresden

DSC03157

Drezno to miasto we wschodniej części Niemiec, położone niecałe 200 km. na południe od Berlina. Na jego zwiedzanie poświęciliśmy tylko niecały dzień, ale było warto. Pierwsze co nas uderzyło to ilość niemieckich turystów! O ile w Berlinie można było co chwilę usłyszeć obce języki, o tyle w Dreźnie niemiecki otaczał nas ze wszystkich stron. Chyba Berlińczycy też postanowili pozwiedzać trochę kraj.

Drezno zobaczyliśmy głównie od strony najbardziej znanych zabytków czyli zamków i kościołów. Na samym początku poszliśmy w stronę Nowego Rynku, placu tworzącego centrum Starego Miasta, gdzie znajduje się kościół Marii Panny z piękną kopułą i mnóstwo kamieniczek. Jest tam też sporo knajpek, restauracji i sklepów z pamiątkami.

DSC03145
DSC03148

Czytaj dalej…