Madeira – jedzenie i pamiątki

Madeira-74

Kuchnia maderska kojarzy nam się głównie z egzotycznymi owocami i świeżymi owocami morza. Zdrowo, smacznie i kolorowo. Owoce najlepiej kupować na targu, gdzie sprzedawcy pokażą nam które owoce nadają się do zjedzenia od razu, a które np. za 3 dni (koniecznie należy się o to zapytać jeśli chcecie zabrać owoce do Polski). Musimy przyznać, że marakuja skradła nasze serca. Ten niepozorny, kwaskowy owoc ma aż 28 odmian! My spróbowaliśmy 6-7 i mamy swoich faworytów. Uwaga na marakuje cytrynowe – pan na targowisku podawał nam je do spróbowania posypane cukrem, bez niego jest bardzo kwaśno. Jeśli chodzi o sposób jedzenia to masujemy owoc jak cytrynę, przecinamy na pół, mieszamy miąższ i jemy łyżeczką.

Madeira-233
Madeira-188

Czytaj dalej…

Madeira – zachód wyspy

Madeira-666Na ostatnią wycieczkę wybraliśmy się na zachód wyspy. Najpierw pojechaliśmy na szczyt klifu Cabo Girau o którym lokalni ludzie dumnie mówią, że jest najwyższy w Europie. Owszem jest, ale tylko z tych, które znajdują się nad brzegiem morza bądź oceanu. Dużo wyższe klify, ale nad ziemią znajdują się np. w Skandynawii. Taki mały zabieg marketingowy. Na szczycie znajdowała się szklana platforma, przez którą miało być widać wybrzeże. Niestety nie była ona na tyle przezroczysta, żeby można było coś ciekawego pooglądać. Szczerze mówiąc, samo miejsce to nic specjalnego.

Madeira-601
Madeira-604

Czytaj dalej…

Madeira – Funchal (cz. 2)

Podczas następnego wyjazdu postanowiliśmy zobaczyć kilka muzeów. Pierwszym z nich było Muzeum Elektryczności (Casa da Luz). Było to spokojne miejsce, w którym zobaczyliśmy ewolucję infrastruktury i rozprowadzania elektryczności na wyspie. Stare latarnie, generatory i różnego rodzaju makiety tworzyły specyficzną atmosferę.

Madeira-508

Oprócz zwykłych eksponatów była jeszcze część interaktywna. Szybka jazda na rowerze, aby zapalić żarówki, poruszanie wielkimi magnesami, magiczna kula czy jak przesunąć marchewkę przez królika bez dotykania to tylko niektóre atrakcje. Trochę zabawy, trochę nauki – świetna sprawa. Bilet kosztował 2,70 €.

Czytaj dalej…

Madeira – Garajau i lewady

Madeira-398

Pobyt na Maderze rozpoczęliśmy od przyjazdu do Garajau na południowym wybrzeżu. Hotel w którym się zatrzymaliśmy był wyjątkowy ze względu na ogród, w którym można było poleniuchować na leżakach położonych na trawie zamiast przy typowym płytkowanym basenie. Można było poczuć się jak u rodziców w ogródku. No może nie ma u nich wysokich palm i bananowców no i jeszcze basenu, ale leżaki na trawie i zieleń wkoło tworzyły świetny, przytulny klimat.

Madeira-353

Czytaj dalej…